Sekcja Szczecin Dąbie Sezon 2011 Sezon 2010 Sezon 2009 Loty 2008 Wyniki Imprezy

autor: Jan Kwiatkowski

Koledzy

Sprawa dotyczy zmiany kierunku lotów w sezonie lotowym 2008.

Zgodnie z dotychczasową uchwałą Delegatów Oddziału na 4 lata zaplanowane były loty gołębi starych i młodych z kierunku południowo-zachodniego, to jest z centralnych Niemiec. Efektem tego wyboru kierunku było spotkanie się naszych gołębi z gołębiami lecącymi na Śląsk. Wyniki tych lotów były fatalne i dlatego kolega Cępura zaproponował w tym roku loty wydłuż wybrzeża, czyli powrót na znany i już wcześniej wypróbowany kierunek.

Loty z tego kierunku pamiętamy jako bardzo dobre - wyniki czołowych hodowców dobre jak nigdy dotąd i generalnie przepełnione gołebniki. Podkreślam, że wyniki osiągali hodowcy wszystkich sekcji - łącznie z Gryfinem i Żabnicą. Loty z tego kierunku zmniejszały odległości pomiędzy gołębnikami. Efektem końcowym były udane loty i zadowolenie hodowców.

Spójrzmy wstecz. Sezon lotowy 2006 (loty z Polski) był sezonem katastrofalnym - spowodował spustoszenie gołębników a tym samym brak wyników. Wszyscy chyba pamiętamy, że Oddział na ostatni lot (na szczęście nie odbył się)wysłał 250 gołębi. Dodam, że loty gołębi młodych też były wybitnie nieudane. Na pierwszy lot włożono 4822 gołębie, a na ostatni już tylko 2310 sztuk.

Po tym nieudanym roku mieliśmy następny podobny w skutkach sezon (2007). Lecieliśmy z centralnych Niemiec - zgodnie z planem. Na pierwszy lot gołębi starych 119 hodowców włożyło 5025 gołębi, a na ostatni już tylko 71 hodowców włożyło 1676 ptaków. Dodatkowo loty gołębi młodych w tym sezonie były totalną porażką - na pierwszy lot 93 hodowców koszowało 4829 sztuk a na ostatni już tylko 48 hodowców włożyło 1329 sztuk.

Po dwóch tak nieudanych sezonach lotowych kolega Cępura zaproponował zmianę kierunku - powrót na stary szlak, czyli loty wzdłuż wybrzeża. Dodam, że z tego kierunku cały czas leci Gdańsk i cały czas są na listach o mistrzostwo Polski. Przypomnę, że z tego kierunku też zdarzały się nieudane loty, ale były to loty pojedyńcze, sezony zawsze udane, a hodowcy mieścili się na listach ogólnopolskich.

Na razie przeciwko zmianom kierunku jest Prezes Oddziału i sekcje Gryfino i Żabnica. Wyniki hodowców tych sekcji są tragiczne i to oni przede wszystkim powinni szukać nowych rozwiązań, a nie je blokować. Przypuszczam, że są pod presją Prezesa Oddziału, który nie chce słyszeć o zmianach i tym samym zmniejsza szanse swoich kolegów na osiągnięcie lepszych wyników.

Myślę, że o losach lotów oddziałowych w 2008 zadecyduję Delegaci na zebraniu sprawozdawczym. Sądzę też, że przed podjęciem ostatecznej decyzji mocno się zastanowią nad wyżej opisanym problemem. Chciałbym, aby nikt po nadchodzącym sezonie lotowym nie przypominał nam znanego zdania - madry Polak po szkodzie.

Przeciwników moich poglądów zapraszam do dyskusji internetowej - zapewniam pełną publikację poglądów.

Prezes Sekcji Dąbie

Jan Kwiatkowski